Ażurowe

Suszki

Zasuszone płatki hortensji.

Hortensja

Hortensja

Reklamy

Niezwyczajny

Liście

Gdy w październiku spacerowałam w Ogrodzie Botanicznym UKW, trafiłam jak zazwyczaj na kolejną nowość dendrologiczną. Moją uwagę przykuły ciekawie i nietypowo ubarwione listki. Na tabliczce przeczytałam, że to klon tatarski odmiana ginnala, pochodzący z północno-wschodnich Chin, Półwyspu Koreańskiego i Japonii. Ma krzewiasty pokrój. Osiąga do 10m wysokości. Liście są dość sztywne i zazwyczaj trójklapowe lub trójdzielne, środkowa klapa jest najdłuższa z karbowanym brzegiem. Na pędach kwitnących liście są jajowate, w zasadzie całobrzegie. Mają do 8 cm długości. Jesienią przebarwiają się na kolor szkarłatno-czerwony.

Klon

Klon

Klon

Klon

Oszukaniec

Drzewa

W Ogrodzie Botanicznym UKW trafiłam pierwszy raz na owoce kasztanowca drobnokwiatowego.  Dyndały na długich gałązkach. Ich kształt i brak kolców nie kojarzy się w ogóle z naszymi krajowymi kasztanami. Liście też wyglądały na dużo delikatniejsze i oczywiście pozbawione były brązowych plam, spowodowanych przez szrotówka. Pokazywałam je już 3 lata temu.

Kasztanowiec

Kasztanowiec

Kasztanowiec

Kasztanowiec

Cukierki

Owoce

Gdy spacerowałam pod koniec września w Ogrodzie Botanicznym UKW, z daleka rzuciły mi się w oczy różowe kiście pośród zielonych liści. Podeszłam z zainteresowaniem do niedużego drzewka. Okazało się, że to jarząb Arnolda odmiana ‚Pink Veil’. Kiedyś pokazywałam jego kwiaty. Pierwszy raz udało mi się zobaczyć owoce w całej okazałości. W październiku ponownie sfotografowałam te słodziutkie cukierki.

Jarząb

Jarząb

Jarząb

Jarząb

Jarząb

Akinezja

Owady

Tego szablaka spotkałam na początku października na osiedlowej łące. Siedział bardzo długo nieporuszony na zasuszonym chwaście, pół metra nad ziemią. Mogłam obejrzeć go z każdej strony. Trwałoby to pewnie w nieskończoność, gdyby nagle nie pojawił się w pobliżu wielki pies. Wystraszyłam się go i momentalnie stanęłam na równe nogi. Chwasty poruszyły się, a szablak odleciał. Bacznie obserwowałam jego lot. Po chwili usiadł kilkanaście metrów dalej. Podeszłam do niego powolutku. Trwał w bezruchu. Zrobiłam kilka kolejnych ujęć i po paru minutach zostawiłam go w spokoju.

Ważka

Ważka

Ważka

Ważka

Ważka

Ważka

Ważka