Do trzech razy sztuka

Pnącza

Od 2014 roku próbowałam uwiecznić kwiaty kokornaka wielkolistnego w Ogrodzie Botanicznym UKW. Jest to bardzo ciekawa roślina, która, występuje naturalnie w Stanach Zjednoczonych. Dorasta do 20 m wysokości. Kwiaty mają kształt wygiętej tubki, około 10–13 mm długości i 3–5 mm średnicy. Wydzielają nieprzyjemny dla ludzi zapach wabiący muchy, które je zapylają. Pnącze rośnie na wysokiej pergoli w dość mocno zacienionym zakątku.  Tydzień temu o poranku pędy kokornaka były częściowo nasłonecznione. Udało mi się dosięgnąć jedną gałązkę z rozwiniętym kwiatkiem. Z powodu silnych podmuchów wiatru trzymałam ją ponad 20 minut w lewej dłoni. Prawa ręka obsługiwała aparat. Umęczyłam się dość mocno, ale ostatecznie udało mi się zrobić kilka zadowalających zdjęć.

Kokornak

Kokornak

Kokornak

Kokornak

Kokornak

Kokornak

Kokornak

Kokornak

Kokornak

Kokornak

Reklamy

Pod lupą

Owady

Dwa tygodnie temu dowiedziałam się z mediów, że bydgoscy naukowcy z Katedry Genetyki UKW otrzymali grant z Narodowego Centrum Nauki na badania, które będą dotyczyć ochrony pszczół. Zespół dr hab. Aleksandra Oleksy chce zrealizować projekt badawczy pt. „Rola neutralnych i adaptacyjnych procesów genetycznych w kształtowaniu ogólno-genomowej zmienności hybrydyzujących podgatunków pszczoły miodnej”. Korzystając z najnowszych metod badań (sekwencjonowanie obszernych fragmentów genomu pszczół), projekt pozwoli na ustalenie genetycznego podłoża ograniczeń dla swobodnego kojarzenia się pszczół z różnych podgatunków, a także wskazanie genów warunkujących adaptacje pszczół do lokalnych warunków środowiskowych. Wiedza taka, poza walorem czysto poznawczym, może mieć istotne znaczenie praktyczne dla hodowli i ochrony zasobów genowych pszczoły miodnej.

Przygotowania do badań już się zaczęły. W poniedziałek 23 maja zauważyłam kilka nowych pszczelich domków w Ogrodzie Botanicznym UKW. Na terenie ogrodu fruwało jeszcze więcej pszczół niż zazwyczaj. Kilka z nich wzięłam pod lupę 😉

Pszczoły

Pszczoły

Pszczoła

Pszczoła

Przymus

Owady

Po ponad dwutygodniowej przerwie spowodowanej alergią oczu wybrałam się kilka dni temu na osiedlową łąkę, żeby sfotografować owady. Na gałązce znajomej dzikiej róży zauważyłam zieloniutkiego naliściaka. Biegał jak oszalały pośród gęstych, zacienionych liści, więc nie było najmniejszej szansy na zrobienie zdjęć. Wzięłam go delikatnie w palce. Położyłam na moim plecaku i zmusiłam do pozowania. Spacerował przez kilka minut i w końcu odleciał.

Naliściak

Naliściak

Naliściak

Naliściak

Naliściak

Anemony

Kwiaty ogrodowe

Anemone Nemorosa

Zofia Nałkowska

Żyję między zagasłymi gwiazdami…

Chodzę, jak gwiazdy, po mroźnych orbitach,

Ślepymi oczami wpatrzona kamiennie

W ostatni nieskończoności skraj —-

Ze zdziwieniem wiedząca, że blask mój miniony

Przyświeca jeszcze ludziom, choć źródło już zgasło.

… Ale to dlatego, że jestem bardzo daleko —

A z oddalenia tylko wiedzieć można,

Że maj jest kłamstwem,

Że wiosna nie jest wiosną, już po drugiej stronie

Tej samej malutkiej ziemi…

 

Żyję między zgasłymi gwiazdami.

I nigdy nie myślałam, by w martwe me światy

Mógł się wpleść taki jasny, taki dobry maj,

Że się pewnego razu zabłąkam na wzgórza

Między młodymi drzewami,

Że o wschodzącym słońcu

Siądę na trawie jasnozielonej,

Wpatrzona w niskie, kwietne dale łąk.

 

(Jakże dziękuję panu za te białe kwiaty,

Rwane w majowy świt

Między pocałunkami…)

 

Smutno bardzo żegnałam tamto rano,

Wracając między gwiazdy umarłe,

Na dawną drogę

Kamiennie zapatrzonych

w nieskończoność światów —

 

(Jakże dziękuję panu…)

 

Ach — i dotąd uwierzyć nie mogę

Że maj ten cały był kłamany,

Że i on także był blaskiem pośmiertnym

Dawno zamarłej gwiazdy.

 

Nie mam siły uwierzyć…

 

Na pamiątkę

Zabrałam z sobą parę tamtych kwiatów,

I one mówią mi cicho,

Że to jest prawda — (ten maj…)

 

(Jakże dziękuję panu za te białe kwiaty,

Rwane w majowy świt

Między pocałunkami…)

Zawilec

Zawilec

Zawilec

Zawilec

Zawilec

Zawilec