Żywy posąg

Zwierzęta

Spacerując kilka dni temu w Ogrodzie Botanicznym UKW, natknęłam się zupełnie niespodziewanie na wiewiórkę. Gdy zobaczyłam ją z oddali, siedzącą nieruchomo na pieńku, pomyślałam w pierwszej chwili, że to nowa rzeźba autorstwa tamtejszego ogrodnika. Gdy wiewiórka poruszyła się na mój widok, chwyciłam aparat w dłonie i zaczęłam fotografować ją pospiesznie. Niestety bardzo szybko czmychnęła na drzewo i schowała się wśród najwyższych gałęzi.

Wiewiórka

Wiewiórka

Wiewiórka

Wiewiórka

 

Reklamy

12 uwag do wpisu “Żywy posąg

    1. Prawdopodobnie pomogło mi to, że miałam wyłączony dźwięk migawki. Już od dłuższego czasu zauważyłam, że płoszy ptaki, motyle i ssaki. W zeszłym roku fotografowałam małego kotka, który siedział na parapecie okiennym. Za każdym razem, gdy wciskałam spust migawki, kulił się i chował. Pomyślałam, że dla niego ten hałas był jak wystrzał. Gdy wyłączyłam dźwięk, kotek przestał nerwowo reagować podczas dalszego fotografowania.

      Polubienie

      1. W każdym nowym aparacie od razu wyłączam wszystkie dźwięki. One nawet owady płoszą, o czym przekonałam się już 10 lat temu. Ale w zmaganiach z wiewiórkami nic mi to nie pomaga, uciekają i tak. 😉

        Polubienie

        1. W lustrzance Nikona dźwięk migawki był cichy i rzadko kiedy wyłączałam. W Olympusie chyba wyłączę na stałe.
          Myślałam, że warszawskie wiewiórki są oswojone i lubią pozować 😉

          Polubienie

Odpowiedz na chwastowisko Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s