Ptasia kumulacja

Ptaki

Piątek w zeszłym tygodniu był pięknym dniem w moim mieście. Od rana świeciło słońce. Pogoda kojarzyła się bardziej z marcem niż styczniem. Wybrałam się na długi spacer. Na skwerze między osiedlowymi blokami trafiłam na sporą grupę rozćwierkanych ptaszków, które obsiadły mocno przycięty krzew.  Były to wróble zwyczajne i mazurki. Bez większego strachu pozowały przez kilka minut. Pierwszy raz w życiu udało mi się uwiecznić z bliskiej odległości tak małe ptaszki.

zima5

zima6

zima7

zima8

zima9

zima10

zima11

zima12

zima13

11 uwag do wpisu “Ptasia kumulacja

  1. Bez wróbli i mazurków nasze podwórka, ogródki i ulice byłyby takie smutne. Gdy widzę te krzątające się i ćwierkające maluchy, to zawsze rośnie mi poziom energii do życia. Im tej energii nigdy nie brakuje!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s