Domowy marzec

Domowe

W zeszłym tygodniu kupiłam w markecie nierozwiniętego hiacynta w doniczce. Kolor i zapach kwiatków sprawił mi dużo radości. To miła namiastka wiosennej przyrody, której nie mogę swobodnie kontemplować na dworze z powodu rygorystycznych ograniczeń epidemiologicznych.

W weekend zaczęła kwitnąć także moja doniczkowa hoja. Kwiatki pojawiły się prawie dwa miesiące wcześniej niż w minionych sezonach. Dzięki obu roślinom w mieszkaniu unosi się oszałamiający aromat.

wiosna1803

wiosna1805

wiosna1802

wiosna1804

# Siedzę w domu

Zwierzęta

W sobotę 14 marca moje życie wywróciło się do góry nogami. Dostałam 3-miesięczną kotkę rosyjską niebieską o imieniu Kordelia. Imię to pochodzi z łaciny i prawdopodobnie oznacza „serduszko”. Kotka jest dobrze wychowana i bardzo grzeczna, ale niezmiernie ciekawska i płochliwa. Potrzebuje mnóstwo uwagi, wspólnej zabawy i pieszczot. Od kilku dni siedzę prawie cały czas w domu, także w związku z zaistniałą sytuacją epidemiologiczną. Zajmuję się maleństwem. Właściwie nie mam życia osobistego. Brakuje mi czasu na wszystko, a szczególnie na pracę fotograficzno-graficzną przy komputerze. W niedzielę udało mi się zrobić kilka portretów mojej ukochanej Kordelii.

kot1

kot2

kot3