Zbłąkany nieznajomy

Owady

We wrześniu na moim kuchennym parapecie zauważyłam sporego, czarnego chrząszcza. Wydaje mi się, że była to rozdestnica wrotyczówka. Ciekawe, w jaki sposób zdołała dostać się na pierwsze piętro budynku. Od razu zauważyłam, że nie spodobało się jej wnętrze mieszkania. Biegała niespokojnie tam i z powrotem. Na chwilę położyłam ją na fiołku afrykańskim. Zrobiłam kilka zdjęć i wyniosłam na dwór. 

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

Chrząszcz

Reklamy

Chłodno, głodno i do domu daleko

Owady

W środę rano zauważyłam w moim mieszkaniu przy drzwiach balkonowych fruwającego malutkiego owada. Nie wiem, kiedy wleciał. Może chciał ogrzać się. Dość długo odpoczywał na podłodze. Potem próbował wydostać się przez szybę. Pomyślałam, że może zgłodniał. Położyłam go na kwiatkach fiołka afrykańskiego, ale nie przypadły mu do gustu. Gdy deszcz przestał mocno padać, wzięłam owada na palec i wyniosłam na balkon. Posadziłam go na bratku. Od razu zaczął spijać wodę z płatka. Potem zaglądał do wnętrza kwiatka. Spacerował powolutku przez kilka minut, aż w końcu uspokoił się i usnął osłonięty płatkiem. W tej pozycji przetrwał aż do godzin nocnych. Na drugi dzień go nie zastałam. Prawdopodobnie to była pszczolinka. 

Pszczolinka

Pszczolinka

Pszczolinka

Pszczolinka

Pszczolinka

Pszczolinka

Odliczanie

Kwiaty ogrodowe, Kwiaty polne i łąkowe

Krótko trwała zima w Bydgoszczy. Dzisiaj nie został ślad po śniegu i lodzie. Trawa w ogóle nie ucierpiała. Zrobiła się wręcz bardziej zielona, jakby poczuła delikatny powiew Wiosny. Wraz z nastaniem Nowego Roku zaczynam odliczać dni do nadejścia najmilszej pory roku, życząc sobie i Wam mnóstwo pogodnych dni i spełnienia fotograficznych marzeń.

Stokrotki

Krokusy

Fiołki