Bonusowe lato

Owady

Przez ostatnie 10 dni panowała w Bydgoszczy przepiękna, iście letnia aura. W poniedziałkowe przedpołudnie trafiłam przypadkowo do Ogrodu Roślin Leczniczych i Kosmetycznych Wydziału Farmaceutycznego Collegium Medicum. Pośród licznych kwiatków lawendy, gryndelii (grindelia, doględa) oraz ruty fruwało mnóstwo pszczółek. Wydawało mi się, jakbym przeniosła się do śródziemnomorskiej krainy.

Pszczoła

Pszczoła

Pszczoła

Pszczoła

Pszczoła

Pszczoła

Pszczoła

Reklamy

Mniejsza populacja

Owady

Latem w Ogrodzie Botanicznym UKW zauważyłam mniejszą ilość pszczół niż w zeszłym roku. Zastanawiam się, czy zostało to spowodowane przez wyjątkowo zimną wczesną wiosnę czy to tylko konsekwencja ograniczenia ilości uli w pasiece. W sierpniu i we wrześniu udało mi się przyłapać pszczółki zbierające pyłek na onętkach – kosmosach.

Pszczoła

Pszczoła

Pszczoła

Pszczoła

Miłosny uścisk

Owady

Dwa tygodnie temu w Ogrodzie Botanicznym UKW spotkałam kilka murarek ogrodowych w miłosnym uścisku. Po tej czynności samice znoszą pyłek do pustych łodyg roślin tworzących rurki i we wnętrzu składają jajeczka. Następnie murują ściankę z gliny i znowu znoszą pyłek i tak w kółko do zapełnienia rurek. Po tygodniu wylęgają się larwy i żerują na zgromadzonym pyłku. Z ostatnich złożonych jaj wylegają się trutnie.

Murarki ogrodowe  są bardzo sympatycznymi i ruchliwymi pszczółkami. Nie wykazują agresji i nie żądlą. Jednocześnie są najskuteczniejszymi owadami w zapylaniu roślin. Prowadzą samotniczy tryb życia lub mieszkają w koloniach. Mają ciemną głowę i tułów pokryty rudymi włoskami. Samice osiągają większe rozmiary (10-12mm) niż samce (8-10mm), ale czułki samców są znacznie dłuższe niż u samic. 

Murarka ogrodowa

Murarka ogrodowa

Murarka ogrodowa

Murarka ogrodowa

Murarka ogrodowa

Chłodno, głodno i do domu daleko

Owady

W środę rano zauważyłam w moim mieszkaniu przy drzwiach balkonowych fruwającego malutkiego owada. Nie wiem, kiedy wleciał. Może chciał ogrzać się. Dość długo odpoczywał na podłodze. Potem próbował wydostać się przez szybę. Pomyślałam, że może zgłodniał. Położyłam go na kwiatkach fiołka afrykańskiego, ale nie przypadły mu do gustu. Gdy deszcz przestał mocno padać, wzięłam owada na palec i wyniosłam na balkon. Posadziłam go na bratku. Od razu zaczął spijać wodę z płatka. Potem zaglądał do wnętrza kwiatka. Spacerował powolutku przez kilka minut, aż w końcu uspokoił się i usnął osłonięty płatkiem. W tej pozycji przetrwał aż do godzin nocnych. Na drugi dzień go nie zastałam. Prawdopodobnie to była pszczolinka. 

Pszczolinka

Pszczolinka

Pszczolinka

Pszczolinka

Pszczolinka

Pszczolinka